Już ponad rok minął od upadku banku inwestycyjnego Lehman Brothers założonego w 1850 roku. Historyczną datę ogłoszenia upadłości 15 września 2008 roku wielu ludzi uważa za symbol początku kryzysu gospodarczego na świecie. Jaki dzień można uznać za datę jego końca?
Choć w Polsce recesja miała trochę słabszy przebieg niż w krajach Europy zachodniej czy USA, to dla rodzimej branży deweloperskiej ostatni rok był jednym z cięższych. Wiele inwestycji zostało zamrożonych, a inne często odwoływane bądź realizowane w skromniejszej skali. Aby liczyć się na rynku nieruchomości inwestor musi skrupulatnie analizować i interpretować wyniki tak, by móc przewidzieć jakie typy nieruchomości warto wznosić, jakie działki kupować, a których się pozbyć. Choć brzmi to banalnie, to w rzeczywistości łatwe w realizacji nie jest.
Koniec 2009 roku przyniósł ożywienie na rynku deweloperskim. Przejawiało się to większą aktywnością, zwłaszcza w nabywaniu działek i podejmowaniu nowych inwestycji. Dobrym przykładem jest sytuacja na rynku w Gdańsku, gdzie lokalni deweloperzy, jak dla przykładu Invest Komfort, dokupują działki w celu powiększenia realizowanych projektów(więcej na ten temat w artykule Szersze perspektywy na Blogu Invest Komfort.
Póki co, daty końca kryzysu nie wytypowano jednogłośnie. Istnieje bowiem wiele opinni i zdania na ten temat są podzielone. Te bardziej optymistyczne zakładają, że rok 2010 będzie czasem wzrostu gospodarczego i stabilizacji. Niektórzy znawcy przepowiadają kolejną falę kryzysu, która rzekomo nastąpić ma w połowie tego roku. Są to jednak skrajnie pesymistyczne opinie.
Opublikowane niedawno przez Główny Urząd Statystyczny dane przedstawiają nasz kraj w bardzo dobrym świetle. Informacje o realnym wzroście Produktu Krajowego Brutto, który wynosi 1,7 procent, zostały sprawnie wykorzystane przez obecny rząd. Przyjemnie oglądało się liczne konferencje z udziałem premiera i jego gabinetu, który wskazywał nasz kraj jako jedyny w Unii Europejskiej z wskaźnikiem PKB na plusie.
Ale, czy te dobre wyniki zawdzięczamy właśnie politykom i ich decyzjom?
Wielu ekspertów uważa, że obecny stan rzeczy to głównie zasługa małych i średnich przedsiębiorców, którzy przemyślanymi rozwiązaniami wyszli z kryzysu bez większych strat.
Głównymi czynnikami realnego wzrostu PKB jest eksport netto, który przyniósł 3 punkty procentowe i spożycie ogółem przynoszące 1,6 punktów procentowych.
Siła polskiej gospodarki tkwi w mocnym systemie bankowym, słabej pozycji złotego, co daje konkurencyjność rynków, dobrym wykorzystaniu środków unijnych i dużym popycie wewnętrznym, ze względu na wysokie zaludnienie i powierzchnię kraju.
Jednak opinie dotyczące wyników opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny są jak zwykle podzielone. Prezes Narodowego Banku Polskiego, Sławomir Skrzypek uważa, że w IV kwartale Produkt Krajowy Brutto utrzyma się na tym samym poziomie. Wiceminister finansów Ludwik Kotecki szacuje, że polska gospodarka może wzrosnąć o ponad 2 punkty procentowe. Ostatecznie IV kwartał okazuje się być lepszym od poprzedniego. Jedynym problemem są spadki importu i eksportu. Jest to jednak naturalne i powszechnie spotykane dzisiaj w krajach europejskich. Z pewnością dobrym posunięciem rządu jest decyzja w sprawie budżetu państwa, a mianowicie jego nowelizacji i zwiększeniu deficytu.
Polacy coraz chętniej nabywają nieruchomości. Jest to spowodowane ustabilizowaniem na rynku oraz złagodzeniem polityki kredytowej przez większość banków. Najatrakcyjniejsze lokale mogą być niedługo sprzedane. Przy wolnych środkach jest to dobry moment by zainwestować w nieruchomość.







